Dla każdego – coś innego

Za oknem zima, śnieg i w ogóle. Idą Święta. Dla jednych to przeżycie natury religijnej, dla innych tradycja lub spotkanie z rodziną, także tymi jej członkami, których nie widuje się na co dzień. Dla innych to tylko gonitwa za prezentami, składnikami na świąteczne potrawy… Mniejsza jednak o to.

Wielu też jest takich, co to w długie, zimowe wieczory marzą o tym, by znów przyszło lato. Słońce, ciepełko, te sprawy. Niektórzy już planują wakacje. Obmyślają pieczołowicie, na jakie to fajne wczasy tym razem się udadzą. Czasem plany pozostają tylko w głowie, czasem jednak mogą doczekać się realizacji. Fajne wczasy… Temat-rzeka, a także bardzo szerokie pojęcie. Bo czym mogą być i jak też mogą wyglądać fajne wczasy?

Niniejszy tekst nie będzie ani żadnym poradnikiem, ani tym bardziej reklamą. Nie będę wam opowiadał o fantastycznych miejscach czy dalekich krajach, które polecam do zwiedzenia. Wszak i tak nie jestem wyrocznią, a każdy zrobi po swojemu. Bo przecież ktoś, kto lubi chłodniejsze klimaty nie wybierze się do Meksyku, bo ktoś mu ten kraj polecił. Nie ma mowy. Po co więc cokolwiek reklamować, czy kogokolwiek do czegoś zachęcać? I tak wybierze po swojemu.

Nie. W tekście, który właśnie czytacie, poruszymy trochę inne zagadnienie. Mianowicie – fajne wczasy. Czym są, jakie mogą być dla poszczególnych ludzi czy nawet zbiorowości? Czytaj, jeśliś ciekawy.

Fajne wczasy. Jeśli postawimy się w sytuacji prezesa korporacji czy innej szychy, fajnymi wczasami na pewno nie będą kolejne wakacje w kolejnym egzotycznym zakątku Ziemi – coś rzadko dostępnego dla zwykłego śmiertelnika. Nie generalizujmy jednak, bo sam dobrze nie wiem, co takiemu osobnikowi zaproponować dla odmiany. Najlepiej będzie, jak sobie sam wybierze.

Fajne wczasy – można pisać o tym i pisać, a i tak wszystkiego się nie napisze. Bo to niezwykle trudne zagadnienie, a i samo pojęcie bardzo jest plastyczne. Szerokie. Niezgłębione.

Statystyczny Polak za fajne wczasy będzie uważał takie, podczas których po prostu wypocznie. Najlepiej w jakimś ciepłym, słonecznym miejscu. Egipt, Grecja, Hiszpania… Może Turcja… Gdzieś, gdzie można kąpać się do woli, leżeć plackiem na plaży, opalać się i tym podobne. Absolutne minimum zwiedzania – co mnie osobiście odrobinę martwi. Bo jadąc do kraju o bogatej historii i kulturze, jak chociażby Hiszpania czy Włochy, warto poświęcić przynajmniej małą cząstkę pobytu na zwiedzanie tamtejszych atrakcji. Nie zaś restauracji – czy też, częściej, barów szybkiej obsługi. Ale cóż, nie oceniam. Daleki jestem od tego. Niech każdy sobie wypoczywa, jak tylko mu się to podoba. Choćby miał leżeć plackiem na plaży przez bite dwa tygodnie swojego urlopu. Będę milczał jak głaz i złego słowa nie powiem.

Istnieje także taka grupa turystów i wczasowiczów, którzy za punkt honoru uważają zwiedzanie właśnie. I to w sposób wręcz taśmowy – dzisiaj Wenecja, jutro Rzym, pojutrze zaś będziemy już w jakimś innym kraju. No tak się nie da. To też nie zawsze są fajne wczasy. Ogromna częstotliwość zwiedzania i pozostałych aktywności potrafi zmęczyć. A co to za wypoczynek, podczas którego nie można naprawdę wypocząć?

Idealne wczasy, fajne wczasy to takie, w których wszystkie elementy potrafią się wymieszać w odpowiednich proporcjach. Czyli, jeśli ktoś jedzie do Hiszpanii – dajmy na to gdzieś na wybrzeże i potrafi znaleźć czas zarówno na zwiedzanie, wypoczynek na plaży, jak też i zapoznawanie się z lokalnymi przysmakami – to jest moim autorytetem. To taki wypoczynek „z głową” – wszystko w nim jest. I zwiedzanie i słodkie lenistwo.

Czym natomiast są dla mnie fajne wczasy? Nie potrafię udzielić jednoznacznej odpowiedzi. Mam bowiem kilka przykładów, jak mogłyby wyglądać moje idealne wczasy. Oczywiście, nikogo nie namawiam, by szedł w moje ślady. Co to – to nie. Każdy bowiem jest inny i każdego bawią inne rzeczy. Każdy spędza wolny czas tak, jak mu się żywnie podoba. I nie ma w tym niczego złego ani dziwnego – wprost przeciwnie. Jaki bowiem byłby nasz świat, jeśli wszystko robilibyśmy w taki sam sposób? Byłoby wtedy potwornie, zabójczo wręcz nudno. Na szczęście jest inaczej. I choć w pewnych społeczeństwach bardziej niż potrzeby jednostki liczy się kolektyw, to na szczęście społeczeństw takich nie jest dużo i nie dominują one we współczesnym świecie. Erę człowieka sowieckiego mamy za sobą. I choć pewne jego naleciałości nam pozostały, to byt jako taki – mam nadzieję – już nigdy nie powróci.

Ale dobrze, nie schodźmy z tematu. Czym są fajne wczasy według mnie? Odpowiedzi może być wiele. Nie byłbym sobą, gdybym nie powiedział, że fajne wczasy to na pewno wyjazd w jakieś ciekawe miejsce. Na przykład tak przywoływana przeze mnie Hiszpania – póki co, niestety, jedynie w sferze marzeń. Niemniej jednak, zobaczyć ten piękny kraj o wyjątkowo bogatej kulturze i dumnej historii to jakby złapać Pana Boga za nogi. Może kiedyś… Jedźmy dalej. Fajnym miejscem na „fajne wczasy” na pewno będzie dla mnie dowolne miejsce w Polsce. Oczywiście nie mówię tu o zatłoczonym mieście, bo jak odpoczywać, to odpoczywać naprawdę – w tym od miejskiego zgiełku. Tylko że… jako mieszkaniec małego miasteczka, czasem tęsknię za tym zgiełkiem. Wtedy takie fajne wczasy to może być choć kilkudniowy pobyt w którymś z wielkich polskich miast. Warszawa, Kraków, Wrocław… wybór jest naprawdę szeroki. Osobiście wybieram Warszawę, bo tyle tam piękna się mieści – wiadomo, stolica. Lub wyjazd gdzieś w dzikie ostępy, na przykład na ukochaną już od lat Suwalszczyznę. Tam jakby czas się zatrzymał… Magia, po prostu czysta magia. Wreszcie, fajne wczasy to niekoniecznie wyjazd. To czas spędzony z rodziną – na wspólnych spacerach, wieczorach przy grach planszowych czy nawet telewizji. To także spokojny czas, kiedy nie gonią mnie żadne terminy, kiedy mogę „wrzucić na luz” i choć trochę odpocząć. Kiedy nikt nie ściga mnie mailami i telefonami, a ja mogę wygodnie położyć się z ukochaną książką w ręku i zanurzyć się w tajemniczy świat, tak bliski, a mimo tego tak daleki od tego za oknem…

O mnie tyle, czas na pytanie do was. Czym są dla was fajne wczasy?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *